Fundacja z Białegostoku zmieniła sposób prowadzenia warsztatów dla osób neuroróżnorodnych

Fundacja prowadząca działania edukacyjne dla młodzieży zauważyła, że część uczestników opuszcza warsztaty jeszcze przed zakończeniem pierwszego spotkania. Początkowo problem tłumaczono brakiem motywacji albo trudnością tematów, ale rozmowy z uczestnikami pokazały coś innego. Największym obciążeniem okazał się hałas, szybkie tempo pracy i konieczność ciągłego działania w grupie. Zespół zmienił układ spotkań, skrócił bloki pracy, wprowadził spokojniejsze przejścia między zadaniami i możliwość chwilowego wyjścia bez tłumaczenia powodów. Uczestnicy zaczęli częściej zostawać do końca zajęć, a organizacja po raz pierwszy potraktowała dostępność także jako sposób organizacji samego doświadczenia uczestnika.